TransInfo

InfoBus

InfoRail

InfoTram

InfoBike

InfoAir

InfoShip

Białystok planuje podwyżkę: z 2,8 zł do 4 zł za bilet
TransInfo.pl - Opublikowano: 05.12.2019 15:30:54
Białystok planuje podwyżkę: z 2,8 zł do 4 zł za bilet; fot. UM Białystok

Miasto planuje podwyżki cen biletów autobusowych. Opozycja w radzie protestuje.

4 zł (o złotówkę mniej w wersji elektronicznej) ma kosztować po podwyżce najpopularniejszy bilet normalny na komunikację miejską w Białymstoku. Obecnie taki bilet kosztuje 2,8 zł. Władze miasta tłumaczą, że wzrost cen ma zapewnić utrzymanie jakości usług; przeciwna tak dużej podwyżce jest opozycja w radzie miasta.

Od 2012 roku normalny bilet w pierwszej strefie miejskiej Białegostoku kosztuje 2,8 zł. Jednak w programie najbliższej sesji rady jest projekt uchwały, w którym zapisano podwyżki. Jeśli w tej wersji zostanie uchwalony, podstawowy bilet będzie droższy o 1,2 zł (w wersji elektronicznej o 20 gr) od obecnego; z puli biletów wieloprzejazdowych znikną też najtańsze, ważne przez 20 minut i 40 minut od skasowania (cena odpowiednio 2 zł i 2,8 zł). W ich miejsce miałby pojawić się bilet 30-minutowy w cenie 3,6 zł (normalny).

Projektem radni mają zajmować się na sesji 9 grudnia.

Argumenty miasta

Magistrat argumentuje, że zmiana cen ma zapewnić "utrzymanie poziomu podaży oraz jakości usług komunikacyjnych". Jak podano w uzasadnieniu projektu uchwały, porównanie dochodów i wydatków komunikacji miejskiej w latach 2012-2018 wykazało, iż wpływy z biletów w roku 2018, w porównaniu do 2012 roku, spadły o 9,51 mln zł, gdy wydatki w tym czasie wzrosły o 18,121 mln zł.

Magistrat podaje, że dotacja do komunikacji miejskiej wzrosła z 24,6 mln zł w 2012 r. do 45,39 mln zł sześć lat później. Wyższa cena biletów ma tę dotację zmniejszyć, co ma też znaczenie dla - prognozowanego - spadku dochodów miasta w przyszłym roku.

"Który w głównej mierze będzie spowodowany zmianą zasad finansowania samorządów, wprowadzonych przez Sejm i Radę Ministrów Rzeczypospolitej. Działania legislacyjne skutkujące uszczupleniem dochodów samorządu, a dla licznych grup społecznych przekazaniem znacznych środków finansowych w postaci zasiłków i programów pomocowych, upoważniają do zwiększenia partycypacji użytkowników w kosztach utrzymania komunikacji miejskiej, stanowiącej znaczący wydatek w budżecie Białegostoku" - napisano w uzasadnieniu.

Magistrat krytycznie odniósł się też do zmian taryfowych wprowadzonych w latach 2012-2018 i ocenił, że nie przyniosły one wzrostu zainteresowania przejazdami i nie podniosło wpływów.

"Obecne realia makroekonomiczne i pozytywne zmiany w gospodarce polskiej, w tym spadek bezrobocia i wzrost zamożności społeczeństwa pozwalają na bezbolesną zmianę rozwiązań taryfowych" - podano w uzasadnieniu projektu.

Zdaniem opozycji

Do projektu krytycznie odnieśli się w czwartek radni PiS. W obecnej kadencji są oni opozycją w Radzie Miasta Białystok (w poprzedniej mieli samodzielną większość). "Mieszkańcy są oburzeni (z powodu planowanej podwyżki - PAP), zwrócili się do nas, radnych o pomoc, żebyśmy w jakiś sposób tej podwyżce przeciwdziałali" - mówił na konferencji prasowej szef klubu radnych PiS Henryk Dębowski. Zapowiedział interpelację ze sprzeciwem w sprawie wzrostu cen biletów.

"Domagamy się odstąpienia od podwyżki i prosimy o dokonanie rzetelnej analizy ekonomicznej w zakresie funkcjonowania trzech spółek komunikacji miejskiej" - mówił. Powoływał się na wyniki kontroli NIK, mówił iż należałoby zastanowić się nad ich połączeniem w jeden podmiot, by obniżyć koszty funkcjonowania komunikacji miejskiej w Białymstoku.

Dębowski podał też informację o tym, że należności wymagalne za jazdę bez ważnego biletu w mieście (stan na koniec sierpnia 2019 roku) przekraczają 47 mln zł; przyrównał to do rocznej dotacji do komunikacji. "Można byłoby podwyżkę co najmniej o rok przesunąć, gdy skutecznie wyegzekwowano te wszystkie zaległe środki, a przez ten czas można przeprowadzić bardzo szerokie konsultacje i analizy, czy podwyżka naprawdę jest konieczna, czy w tej wysokości i formie i czy inne działania nie powinny być przeprowadzone wcześniej" - dodał radny PiS Paweł Myszkowski. Zwracał uwagę, że podwyżka uderzy przede wszystkim w osoby "wykluczone cyfrowo", które nie będą miały możliwości zakupu biletu elektronicznego (tańszego od papierowego o złotówkę).

Radni PiS przeciwni są też likwidacji biletu 20-minutowego, uważają że jest on wśród pasażerów bardzo popularny. Przypominali na konferencji, że w poprzedniej kadencji był to pomysł właśnie radnych tego klubu. "O podwyżce w rozsądnych granicach moglibyśmy rozmawiać. Natomiast o doprowadzeniu w niektórych przypadkach do stawek wyższych, niż warszawskie, w sytuacji gdy są takie dysproporcje w zarobkach (...), na to nie możemy się zgodzić" - dodał Myszkowski, ale zaznaczył, że decyzja jest w rękach klubu większościowego Koalicji Obywatelskiej.(PAP)



Spodobał Ci się ten artykuł? To polub nas na
Sprawdź też:
budżet
bilet
Białystok
Zapraszamy do dyskusji także na naszym profilu ! W jednym miejscu wszystkie środki transportu publicznego!

Dodaj komentarz

Aby móc dodawać komentarze należy się zalogować
Portal TransInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Mechanizm komentowania służy merytorycznej dyskusji dotyczącej informacji oraz materiałów umieszczanych w Portalu TransInfo.pl. Pragnąc przestrzegać obowiązującego prawa oraz zachować merytoryczny charakter dyskusji informujemy, że komentarze pozamerytoryczne, obraźliwe, utrzymane w tonie lekceważącym osoby trzecie lub zawierające jednoznaczne oskarżenia wobec tych osób będą usuwane. InfoBus zastrzega również sobie prawo redakcji bądź skrótów pojawiających się na portalu opinii.